autorka ilustracji: Chania Jurkowska

Classic literature has no relevance to contemporary readers. Even novels published last month are full of outmoded conventions. Only fiction that is written literally right this instant can capture the zeitgeist of the present moment[1] 

W kwestii radykalnego braku polotu intelektualnego i awersji wobec niuansu nie ma w Polsce chyba debaty publicznej tak egzemplifikacyjnej jak ta o polskim czytelnictwie. Choć trzeba przyznać, że w ostatnim czasie ta sytuacja uległa pewnej poprawie i zdarza się nawet, że ktoś napisze na ten temat fajny tekst (jak zrobił to ostatnio np. Łukasz Orbitowski[2]), „Przeciętny Polak czyta rocznie 0,6 książki” pozostaje dla liberalnych elit jednocześnie źródłem samozadowolonej uciechy i obiektem stańczykowego dumania. Klasistowska arogancja w masce troskliwej paniki moralnej. 0,6 książki staje się wyznacznikiem posiadanego lub nie kapitału kulturowego. Wystarczy przeczytać książkę rocznie żeby nie być przeciętnym Polakiem, sprawa oczywista, ale przecież można wspinać się wyżej. Jedna książka w tygodniu challenge, jedna książka dziennie challenge, czysty logos jako świetny dodatek do pieczywa challenge. 

Tak więc pozostajemy, przynajmniej w praktyce dyskursu i dynamik klasowych, reprodukcji kapitału kulturowego, w paradygmacie książki, zamkniętego tekstu. Zamkniętego, ujarzmionego, gotowego do zapakowania, wysyłki, postawienia na półce, zakupu, skonsumowania, odstawienia na półkę. Brutalna jest zarówno logika kapitalistyczna tego procesu, brutalny jest też sposób obcowania z tekstem, jaki ten model afirmuje. Podmiot ludzki, w zaciszu pokoju, konsumuje lekturę, okiełznany, skończony znaczeniowo tekst, aż nie obejmie go rozumem w całości, aż przewracając ostatnią stronę książka nie pozostanie już tylko przedmiotem, bo jej znaczone będą już w nim samym, zamienią się w kapitał kulturowy należący do podmiotu, który książka-przedmiot, lub wpis na goodreads, będzie tylko sygnalizował.

No dobrze, ale co z tego? Jaki wykonać krok naprzód? Niektórzy publicyści, z ironicznym rozbawieniem, pytają w kontekście debat o czytelnictwie: „Skoro nie książki, to może krótkie formy? Limeryki?” żeby odpowiedzieć samym sobie, że proszę państwa, no czyż nie zabawne, który Polak wie w ogóle dziś, co to jest limeryk? Zgadzam się, mało który. Niemniej, zamiast szukać tekstów, które są dzisiaj masowo czytane, należy spojrzeć raczej na nowe media niż archaiczne formy literackie, a także raczej na miniatury prozatorskie, niż liryczne.

Internet, komputeryzacja, szeroko pojęte nowe media otwierają możliwości zupełnie nowych praktyk piśmiennych, nowych sposobów czytania i pisania, nowych form przekazu. Co szczególnie ważne, są one najczęściej różnymi formami obcowania z tekstem otwartym, stale tworzonym, uzupełnianym i kontestowanym w praktykach dyskursywnych.

Nie chciałbym, żeby doszło do porozumienia. Osobiście, ja, autor tekstu, jestem tu dość konserwatywny. Uważam, że istnieje wartość w czytaniu książek, także starych książek, także nudnych książek. Cytat z początku tekstu jest ironiczny u źródła, a przeze mnie został użyty prowokacyjnie. Niemniej, uważam też, że warto docenić zupełnie nowe sposoby pisania, jakie daje nam internet i komputeryzacja. 

Jednym z takich nowych mediów, dających nowe możliwości pisania i czytania tekstu, jest Twitter. W przeciwieństwie do innych mediów społecznościowych, Twitter jest nastawiony niemal całkowicie na tekst. Owszem, użytkownik ma możliwość postowania grafik czy nawet filmów, ale osobista praktyka użytkowania pokazuje, że nawet te niemal zawsze są obarczone przynajmniej krótkim podpisem. Twitter ma limit znaków – kiedyś 140, dziś podwojone do 280 – co w połączeniu z możliwością retweetowania (podawania tweetów dalej, z komentarzem lub bez), komentowania i oznaczania dowolnych użytkowników, a także algorytmem promującym engagement (a więc najczęściej kontrowersje lub tematy polaryzujące) stwarza specyficzne środowisko komunikacyjne. Liczy się efekt i afekt, Hot Take zawsze poniesie się lepiej niż niuans itd. itd., tu można wstawić wszystkie te banalne stwierdzenia, które można znaleźć w każdym artykule o jakimkolwiek miejscu internetu zarządzanym przez silną ale efemeryczną rękę tajemniczego algorytmu. Tak, są to banały, ale z grubsza zgodne z prawdą banały.

Chciałbym tutaj zaznaczyć że ten tekst nie ma ambicji naukowych, jest to bardziej wstęp do dyskusji, przedstawienie tematu i częściowo przyczynek do przyszłych badań. Niemniej, chciałbym zaznaczyć kilka cennych dla mnie w tym temacie kontekstów badawczych. Pierwszym takim cennym kontekstem wydaje mi się to, co o Twitterze i doświadczaniu Twittera pisze Neil Sadler. Badacz twierdzi, że czytanie Twittera jest w sposób konieczny związane z praktyką opowiadania sobie Twittera, a więc tworzenia własnej narracji, która spina w całość komunikaty które użytkownik widzi na platformie[3]. Poszczególne tweety są ograniczone ilością znaków i naszym deficytem uwagi, doświadczenie Twittera to doświadczenie skrajnej fragmentaryczności, różnych źródeł informacji, często nie ułożonych ani chronologicznie ani tematycznie, wszystko jest częścią tej samej, jadącej w dół ściany postów. Stąd użytkownik musi samemu kreować własne narracje, własne opowieści, złożone z usieciowionych i wzajemnie intertekstualnych, ale fragmentarycznych wpisów[4]. Tak samo w poniższym tekście będę przyglądał się interesującej mnie osobie twórczej. Tweety literackie istnieją w tej samej przestrzeni dyskursu i odbioru tekstu co cała reszta ich aktywności. Są usieciowione zarówno z innymi tweetami i twitterowiczami, jak i ze sobą nawzajem. Skłaniają użytkownika do tworzenia takich lub innych narracji tak o całym swoim wallu, jak i konkretnych użytkownikach.

Drugim ważnym dla mnie kontekstem jest teoria Anny Kornbluh, o stylu współczesności, nazywanej przez niej Immediacy. Według badaczki termin ten oznacza kilka rzeczy na raz – zarówno obecne w kulturze zatracenie mediacji, a więc chęć swoistego ominięcia formy w drodze do treści lub kreowania form zaznaczających własną słabość, chęć całkowitego zbliżenia, bezpośredniego obcowania, relacji podmiot-podmiot, widocznej w sztuce w popularności narracji pierwszoosobowych, fikcji autotelicznych, burzenia czwartej ściany mniej lub bardziej bezpośrednio, puszczania oka do widza, naiwnie pojmowanej postironii[5]. Ale immediacy ma też wymiar temporalny, polegający na chęci bycia nie tyle na bieżąco, co potrzebie aby zawsze-już wiedzieć, zawsze-już być, bycia tam-i-teraz i życiu w tu-i-teraźniejszości[6]. Odnoszę więc teorię Kombluh do Twittera, jako platformy idealnie wpasowującej się w założenia stylistyczne Kombluh, stawiającej na prędkość komunikatu, czystą treść i przezroczystość twitterowej formy, sprawianie wrażenia ciągle aktualizowanego i ciągle aktualnego forum.

Jak działa to środowisko w kontekście tworzenia na jego polu literatury? Okazuje się, że tak, i jest to zjawisko szeroko opisywane w zagranicznych publikacjach naukowych. Tworzenie fikcji literackiej na Twitterze, literatury specyficznego nurtu, jest znane. Josie Barnard umieszcza takie krótkie formy w dłuższej tradycji literackiej, podkreślając związek prozy tworzonej na Twitterze z gatunkiem microfiction, hint fiction, flash fiction, sudden ficition[7]. Z tego zbioru chciałbym zaproponować przyjęcie terminu mikrofikcja, na określenie drobnych form prozatorskich, o których będę pisał. W tym miejscu chciałbym też zaznaczyć, że teksty na ten temat powstają również w Polsce, choć znacznie rzadziej, jak na przykład artykuł Marka Kaźmierczaka „Użytkownik, nadawca i odbiorca w Web 2.0. Uwagi o różnych sposobach odnoszenia się do literatury w serwisie Twitter”[8]

Obecnie twitterowa literatura ma różne formy, czasem są to remiksy klasyków literackich do objętości 140-280 znaków, czasem fabuły z kategorii murder mystery rozłożone na kilka tweetów. Na Twitterze w kategorii, nazwijmy to, cyfrowego pisania artystycznego, dominują konta założone przez uznanych pisarzy, którzy przez większość czasu korzystają z Twittera w sposób stricte dyskursywny, a nie literacki. Jeżeli już któraś z tych osób podejmuje się tam działań artystycznych, to przeważnie są to osoby piszące poezje.

Sprawa wygląda zupełnie inaczej w przypadku użytkownika, któremu chciałbym przyjrzeć się w poniższym tekście. PNEUMATYCZNA DUSZA, (pisane caps lockiem, jak wszystko co pisze ta osoba autorska) to anonimowe konto na twitterze które rozpoczęło działalność w 2015 roku. Od tamtej pory zyskało pewną popularność, w momencie pisania tego tekstu obserwuje je ponad 9 tysięcy osób. Jako, że konto jest anonimowe, nie wiadomo czy tworzy je jedna osoba, czy kilka, jakich zaimków używa/ją itd.. Mimo to, gwoli uproszczenia wywodu, będę mówił PNEUMATYCZNEJ DUSZY per DUSZAosoba autorska lub po prostu pełnym nickiem.

Od początku swojej działalności na Twitterze, PNEUMATYCZNA DUSZA wstawiała treści w tej samej konwencji co dziś. DUSZA wszystkiego swoje wpisy pisze z Caps Lockiem. W różnych formach i z różnym zachowaniem decorum, nawiązują one do rzeczywistości i aktualnych dyskursów kulturowych, społecznych, i politycznych. Najbardziej charakterystycznym elementem wpisów DUSZY są konwencje i gatunki literackie, do których nawiązuje i które wykorzystuje w swoich mikrofikcjach. DUSZA wyraźnie czerpie inspiracje z wielu źródeł. Osobiście powiedziałbym przede wszystkim z różnych odmian horroru, horroru cielesnego (body horror), gotyckiego, egzystencjalnego, ale też literatury fantasy, dark fantasy, science fiction, literatury absurdystycznej, bizarro fiction, osobiście widzę tam wpływ takich pisarzy jak Robert W. Chambers, H.P. Lovecraft, Franz Kafka (tutaj w szczególności, również pod kątem pewnej wrażliwości i samego stylu), Glen Cook, Jeremy Robert Johnson czy Frank Herbert. Dodatkowo omawiana osoba autorska często wprowadza do swoich wpisów elementy mitologiczne, przede wszystkim zróżnicowany kulturowo mitologiczny bestiariusz. Lubi też nawiązywać do historii. Ważną, wyraźnie wybijającą się z tego baroku nawiązań i intertekstów kategorią estetyczną jest makabra. Krew, trupy, odcięte kończyny, śmierć, ogólne poczucie grozy. Na razie bez głębszej analizy, zacytuję kilka wpisów DUSZY, aby jakoś skonkretyzować to o czym będę mówił.

PREZENTER: PIĘKNIE, PIĘKNIE PANIE KAZIMIERZU, ALE CZY TO PRAWDZIWY BAZYLISZEK LANGFORDA? ZOBACZMY CO POWIE O TYM JURY!!! [ZMIANA UJĘCIA NA BUDKĘ JURORÓW, WSZYSCY LEŻĄ BEZ RUCHU NA PODŁODZE Z PIANĄ NA USTACH] PREZENTER: WYGLĄDA NA TO ŻE PAN KAZIMIERZ PRZECHODZI DO FINAŁU!!![9]

 

DZIEŃ 6 ŚNIEGU. TECHNIKI SANECZKARSKIE DZIECI ROBIĄ SIĘ CORAZ BARDZIEJ SZALONE. WIDZIAŁEM JAK JEDNO NARYSOWAŁO NA ŚNIEGU PENTAGRAM Z KTÓREGO WYCHYNĘŁA OGROMNA RĘKA I POPCHNĘŁA JE W DÓŁ ZBOCZA. DRUGIE ZAPRZĘGŁO DO SANEK BOBOŁAKA. INNE ZJEŻDŻAŁO NA ZAMARZNIĘTYCH ZWŁOKACH LISTONOSZA[10]

 

SZACH MAT LEWAKI KUPIŁEM ŻYWEGO KARPIA I MOJE NAJMŁODSZE 1,5 – ROCZNE DZIECKO BĘDZIE MUSIAŁO GO ZABIĆ GOŁYMI RĘKAMI. OBAJ TRAFIĄ DO WANNY, ZWYCIĘZCA OFICJALNIE ZOSTANIE MOIM SYNEM I OTRZYMA IMIĘ, WIĘC TAK CZY TAK WYJDZIE NA MOJE[11]

PNEUMATYCZNA DUSZA wykorzystuje wspomniany bogaty inwentarz literacki i kulturowy, aby w formie tweetów zderzać go z codziennością, przyziemną sferą kulturową, społeczną i polityczną, tym samym tworząc szczególny rodzaj mikrofikcji satyrycznej. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że w satyrze element makabryczny jest już u źródła – jakby nie patrzeć, już w Skromnej Propozycji Jonathan Swift proponował hodowanie dzieci irlandzkich jako przysmaku dla angielskich elit. Niemniej, jeżeli traktować działalność DUSZY jako część tej samej tradycji co satyra Swifta, trzeba przyznać że przez te 200 lat zmienił się przynajmniej poziom obrazowości, którym się operuje.

Warto od razu zaznaczyć dość istotny wątek, PNEUMATYCZNA DUSZA ma dość jednoznacznie mocno lewicową afiliację polityczną. Często retweetuje posty związane z izraelskim ludobójstwem w Palestynie, a przedmiotem jej satyry są zarówno osoby o profilu konserwatywnym, liberalnym jak i liberalno-lewicowym. W swoim opisie zamieściło też link do kolektiva.social, anarchistycznego serwera na platformie Mastodon.

W swoich wpisach wykorzystuje mnogie zabiegi literackie i różnorodne konwencje, m. in. Pojawiają się wszystkie trzy osoby narracji (chociaż najczęściej wykorzystywana jest narracja pierwszoosobowa), konwencje dziennikowe i epistolarne, stylizowanie tweetów na przekazy medialne, nagłówki artykułów, komunikaty w grach, Alerty RCB, właściwie wiele innych form tekstu tekstu cyfrowego.

Jeżeli chodzi o bestiariusz i całe fantastyczno-makabryczne imaginarium DUSZY, to powiedziałbym że mimo pewnego baroku jest ono wewnętrznie spójne. Na podstawie własnych obserwacji wpisów tego konta na przestrzeni lat, we wpisach DUSZY wyraźnie czuć ich osobę autorską, pewien konkretny rodzaj wrażliwości artystycznej i absurdystycznego poczucia humoru obecny we wszystkich tweetach. Nie ma się wrażenia pomieszania z poplątaniem, przeciwnie, mimo eklektyczności po jakimś czasie obcowania z twórczością DUSZY w zasadzie nie da się jej pomylić z nikim innym. Prawdopodobnie jednak wynika to bardziej ze spontaniczności pisania niż jego staranności. Mimo mojego afirmatywnego podejścia do postrzegania twórczości DUSZY jako sztuki, jako literatury, nie mam wątpliwości że przez samą formę i platformę, a więc limit znaków i fakt że wpisy osoby autorskiej często powstają jako dyskursywna reakcja na dane zjawisko/ wydarzenie, prawdopodobnie jego wpisy powstają raczej w przypływie artystycznej inspiracji i afektu, aniżeli starannego planowania. W moich oczach to ich nie dewaluuje, taki jest po prostu charakter twitterowych mikrofikcji jako formy literackiej.

Chciałbym powiedzieć też więcej o konkretnych motywach i elementach gatunkowych, przewijających się w twórczości DUSZY. Po pierwsze, wspomniana kategoria makabry, często uzyskiwana w połączeniu z którymś z wymienionych wcześniej podgatunków horroru. Istotny jest również, związany z Body horrorem, często powtarzający się motyw przepoczwarzenia Często powtarzającym się motywem jest również szaleństwo, występujące w tekście lub podtekście.

RÓŻAL: … WYMYŚLONA PRZEZ AMERYKANÓW BROŃ CHEMICZNA. DODAJĄ JĄ DO WODY ŻEBY ZMIENIĆ DZIECIOM ORIENTACJĘ

KUBA WOJEWÓDZKI: DLATEGO PIJE MOJĄ DWUDZIESTOLETNIĄ WHISKY BEZ WODY

ODERWANA GŁOWA TEDEGO: JA PIJE TWOJE ŁZY KUBA

RÓŻAL: *TWARZ ZSUWA SIĘ Z CZASZKI I ODPEŁZA NA BOK*[12]

Kolejną sprawą jest wspomniany bestiariusz i całe gotycko-mitologiczno-okultystyczno-kosmiczne pole symboli i tropów gatunkowych, z których DUSZA chętnie korzysta. Często więc powtarzają się takie elementy jak prastare bóstwa, kosmici, wampiry, kanibale, wije, wyrmy, golemy, węże w różnych wydaniach, macki w różnych konfiguracjach, panteony czerpiące z całej palety kultur i wierzeń, duchy, upiory, kolosy, prawdopodobnie wszystkie stworzenia wymienione w apokalipsie św. Jana, a z rzeczy nieożywionych lub mniej ożywionych, pentagramy, filakteria, sarkofagi, zęby w nietypowych ustawieniach, różnego rodzaju okultystyczne artefakty itd.. 

Między innymi te tropy  i wspomniane wcześniej konwencje artystyczne i gatunkowe są wykorzystywane w specyficznym światotwórstwie praktykowanym przez PNEUMATYCZNĄ DUSZĘ, być może nawet praktykowanym mimochodem. Powiedziałbym, że przez ograniczoną rozpiętość poszczególnych tweetów, mamy w nich do czynienia nie tyle ze światem przedstawionym, co światem sugerowanym. Wykorzystane elementy fantastyczne sugerują pewne rzeczy o przedstawionej rzeczywistości, jakieś jej uwarunkowania i charakterystyki, częścią zabawy interpretacyjnej jest właśnie samodzielne wypełnianie tych luk.

Idąc dalej, chciałbym odwołać się do przywołanej we wstępie teorii o fragmentarycznym charakterze odbioru tweetów i konieczności samodzielnego konstruowania porządkujących je narracji. Właśnie w tym wątku tkwi dla mnie siła PNEUMATYCZNEJ DUSZY jako projektu artystycznego. Po dłuższej styczności z twórczością DUSZY, zaczynamy zauważać pewne wspólne elementy, jakiś rodzaj spójnej estetyki. Mają na to wpływ nie tylko tweety, ale cała aktywność konta – rzeczy podawane dalej, lajkowane, komentowane, odpowiedzi itd. Nie idzie mi o to, że wpisy DUSZY są częścią jakiegoś starannie zaprojektowanego uniwersum literackiego, wykreowanego świata przedstawionego, raczej o to, że wraz z obcowaniem z twórczością konta, lepiej rozumiemy zarówno jego wrażliwości artystyczne, jaki i jego program polityczno-etyczny.

Jak wspominałem, twórczość PNEUMATYCZNEJ DUSZY podejmuje zróżnicowaną tematykę. Na potrzeby tego tekstu wybrałem kilka pojawiających się najczęściej, wyróżniających się w jakiś sposób na tle innych lub z jakiś względów dla mnie zwyczajnie najciekawszych. Są to: Polska wielka polityka, ekokrytycyzm, polska, codzienność, kultura i folklore społeczny, kapitalizm i polityka zagraniczna. W celu immersji w twórczość DUSZY, prześledziłem wszystkie jej posty na Twitterze od stycznia 2025 do teraz, po czym dodatkowo zgłębiłem konkretne obszary twórczości autora korzystając z hasłowego wyszukiwania w wyszukiwarce Twittera. Chciałbym teraz przejść przez te obszary tematyczne, wychodząc od wybranych tweetów jako punktów startowych refleksji.

ZACZYNAMY 20 DEKADĘ DEBATY, KANDYDACI SPIERAJĄ SIĘ CZY DUSZE LUDZI ISTNIAŁY GDY KOSMICZNY TYTAN TL∆Æ WYPLUŁ ZE SWYCH TRZEWI SŁOŃCE CZY POWSTAŁY Z ROSY PO PIERWSZYM PORANKU. SŁAWOMIR MENTZEN NIEŚMIAŁO PRÓBUJE WRÓCIĆ DO TEMATU PODATKÓW[13]

Najwięcej wpisów PNEUMATYCZNEJ DUSZY dotyczy, jak to określiłem, polskiej wielkiej polityki. Ten rodzaj wpisów operuje zmiennymi poziomami subtelności – czasami autor odwołuje się do danej postaci lub sytuacji w sposób alegoryczno-aluzyjny, czasem wprost je nazywa i wymienia z nazwiska, jak zrobił to z debatą prezydencką i Sławomirem Mentzenem w powyższym wpisie.

Jeżeli chodzi o zastosowaną narrację, to jest to przykład jednej z najbardziej popularnych konwencji stylistycznych stosowanej przez autora. Narracja pierwszoosobowa, stylizowana na relację na żywo, jak gdyby prosto z miejsca zdarzenia. Treść harmonizuje się z formą – narracja stylizowana na wypowiedź mającą miejsce tu-i-teraz współgra z tweetem jako formą przekazu – krótką, dostosowaną do szybkich, ostrych komunikatów, powstałych w reakcji na trendy, wydarzenia, dyskursy. W ramach tweeta możemy obserwować urywek, jakby stopklatka z szerszej epiki, której istnienie sugerują wprowadzone do tekstu elementy fantastyczne – KOSMICZNY TYTAN TL∆Æ oraz ROSA PO PIERWSZYM PORANKU. Te elementy również wprowadzone są jako pewna oczywistość świata sugerowanego w tweecie, wymienione przez narratora jednym tchem obok znanego czytelnikowi z realnego świata polityki Sławomira Mentzena, co, oprócz warstwy humorystycznej, wzmacnia wiarygodność formy zdawania przekazu na żywo.

#PILNE DONALD TUSK  W Ś C I E K Ł  SIĘ NA POSIEDZENIU RZĄDU. ZŁAPAŁ AGNIESZKĘ DZIEMIANOWICZ-BĄK W ZĘBY, POSZARPAŁ I ZAKOPAŁ W DZIURZE NA TRAWNIKU PRZED SEJMEM. NA SZCZĘŚCIE OBECNI NA MIEJSCU AGENCI BOR USPOKOILI PREMIERA NUCĄC MU PIĘKNIE DO UCHA „MURY” DOPÓKI NIE ZASNĄŁ[14]

O ile w poprzednim mieliśmy do czynienia z elementami fantastycznymi łączącymi nawiązania mitologiczne i weird fiction, tutaj mamy już pełnoprawną makabrę i horror gotycki. Czemu zatem ma służyć przedstawienie Donalda Tuska jako oszalałej, krwiożerczej bestii, zatapiającej kły w koalicjantce?

Myślę, że można tutaj wyróżnić kilka poziomów znaczeniowych. Po pierwsze, tweet nawiązuje do pojawiającego się w artykułach prasowych i internetowych zwrotu “Donalnd Tusk się wściekł”. Nadużywanie zwrotu przez media, w połączeniu ze związanym z nim komicznym obrazem premiera wściekającego się na posiedzeniach własnego rządu, sprawiło że “Wściekły Donalnd Tusk” stało się zwrotem-memem. Po drugie, tweet nawiązuje do dyskursu o relacjach w ramach obecnie rządzącej koalicji, w których często wybijającym się wątkiem są nierówne pozycje poszczególnych koalicjantów i ich wasalny stosunek do osoby premiera. Po trzecie, “Mury” Jacka Kaczmarskiego funkcjonują w dyskursie memicznym jako naczelna pieśń polskich liberałów. Nie wchodząc w ten wątek zbyt głęboko, w tym polu symbolicznym budzi ona konotacje z pewną anachronicznością poglądów, naiwnym “przecz z kaczorem dyktatorem” poziomem refleksji politycznej, a także bezkrytycznym podejściem do postaci Jacka Kaczmarskiego, które funkcjonuje jako swoiste pars pro toto przymykania oka na przemoc w całym liberalnym, skupionym wokół Donalda Tuska środowisku społeczno-politycznym.

Gra z elementami horroru polega więc na zamianie miejscami tego co powiedziane i niedopowiedziane, tekstu i podtekstu, obecnego w mediach wizerunku Donalnda Tuska tłamszącego swoich koalicyjnych partnerów na dosłowną, morderczą bestię, którą w magiczny sposób mogą poskromić tylko “Mury”, piosenka, ironicznie wykorzystywana do podkreślenia samozadowolenia klasy liberalnej, tutaj nabierająca statusu magicznego zaklęcia.

Zwróciłbym również uwagę na konwencję stylistyczną tego tweeta. Zastosowano zabieg upodobnienia wpisu do nagłówka artykułu prasowego lub posta pochodzącego z konta serwisu informacyjnego, informującego o bieżących wydarzeniach. Świadczy o tym użycie hashtagu #PILNE oraz specyficzny styl wypowiedzi. W tym wypadku taki zabieg ma na celu upodobnienie tweeta właśnie do wspomnianych nagłówków z cyklu “Donald Tusk się WŚCIEKŁ”. Jednocześnie, jest to format często używany przez twórcę:

NIEZWYKŁE ZNALEZISKO W WIŚLE. NISKI STAN WODY ODSŁONIŁ SZCZĄTKI PIERWSZEGO W HISTORII GIERTYCHA[15]

Ponownie, użycie nazwiska “Giertych” jako określenia gatunkowego to akurat dość prosty zabieg satyryczny, stanowiący krytyczny komentarz tak o anachroniczności poglądów jak i być może po prostu wieku posła. Ten wpis naprowadza nas jednak na drugi duży temat w twórczości PNEUMATYCZNEJ DUSZY, tj. wątki związane z kryzysem klimatycznym:

PADA DESZCZ I JEST ZIMNO – GDZIE WASZE „GLOBALNE OCIEPLENIE” CO?!

SŁOŃCE ŚWIECI W POŁUDNIE – GDZIE WASZA „CIEMNOŚĆ” CO?

MOCNIEJSZY POWIEW WIATRU ODSŁANIA WYSUSZONE ZWŁOKI NA ULICY – GDZIE WASZA „PIJĄCA LUDZKĄ KREW MGŁA” CO?![16]

Osią satyry jest tutaj zestawienie PIJĄCEJ LUDZKĄ KREW MGŁY z utartym i obecnym w memosferze hasłem „Gdzie wasze globalne ocieplenie lewaki?”. Takie zestawienie jest komentarzem na temat tendencji denialistów klimatycznych do wykorzystywania jakichkolwiek przejawów ochłodzenia lokalnej pogody jako dowodu na nieistnienie kryzysu klimatycznego.

Najciekawsze w tym wpisie jest jednak interakcja, której stał się częścią. Skomentował go profil aktywistycznego ugrupowania Extinction Rebellion, pisząc:

PIJĄCA KREW LUDZKĄ MGŁA TO ZJAWISKO CYKLICZNE, KTÓRE MANIFESTOWAŁO SIĘ WIELOKROTNIE W HISTORII ZIEMI.   WYŁĄCZ TV, WŁĄCZ MYŚLENIE.[17]

Profil Extinction Rebellion całkowicie przyjmuje konwencję, proponowaną przez PNEUMATYCZNĄ DUSZĘ. Komentarz napisany caps lockiem, w ironiczny sposób odniósł się do jego treści, pisząc o cykliczności Pijącej ludzką krew mgły, nawiązując do powszechnie znanej linii argumentacyjnej denialistów klimatycznych o zmianach klimatu jako procesie historycznym niezależnym od działań człowieka.

Potwierdza się więc postawiona wcześniej teza o specyficznych możliwościach interakcji z tekstem, jakie daje Twitter. Nie chodzi o sam fakt komentarza – to dostępne jest również na innych platformach społecznościowych. Tutaj jednak krótka forma zachęca do tego typu gier z tekstem, wchodzenia w konwencje i poszerzania go o element własnej inwencji. Jest to specyficzny, dyskursywny tryb interakcji tekstowej, możliwy na tej platformie. 

Symptomatyczne jest również, że posty o sznycie ekokrytycznym pojawiają się zazwyczaj w zimę lub w najgorętszych momentach lata, te pierwsze często zawierają też zdanie – klucz „gdzie wasze globalne ocieplenie lewaki?” Twitter jest zaprojektowany tak, aby być przekaźnikiem szybkich, najczęściej reaktywnych, krótkich wypowiedzi, składających się na całościową narrację. Tak więc nie dziwi nas, podczas domyślnego trybu korzystania z platformy (scrollowania), że widzimy na swoim feedzie  najwięcej postów około klimatycznych wtedy, gdy ten temat jest wyjątkowo żywy w dyskursie publicznym. Rodzi to jednak szereg pytań dotyczących archeologii mediów i doświadczenia odbioru tekstu, kiedy chcemy „czytać twitter” w trybie innym niż domyślny. Przykładem może być to jak ja sam, w toku zbierania prezentowanych tu wpisów, sczytywałem tweety PNEUMATYCZNEJ DUSZY „z góry na dół”. Przede wszystkim jest to specyficzny tryb odbioru tekstu, co prawda wciąż linearny, ale jednak inny niż ten do którego przyzwyczaiło nas zachodnioeuropejskie doświadczenie czytania z kartki. Idąc w dół, czytamy tweety coraz starsze, wraz z tekstem jakby cofamy się w czasie, zamiast poruszać się naprzód. Można powiedzieć, że jest to specyfika po prostu tekstu internetowego i takie samo jest doświadczenie np. czytania kolejnych postów na blogu. Niemniej, przez fakt że mamy do czynienia z mocno osadzonymi w bieżącym dyskursie mikrofikcjami, ich temporalność i kontekstowość jest wyjątkowo mocno obecna w doświadczeniu lektury. W pewnym sensie przypomina to czytanie dziennika od tyłu, w obu przypadkach w lekturze mocno obecna jest relacyjność podmiotu piszącego i jego środowiska, a także natychmiastowe reakcje na dane bodźce.

W tym punkcie ciekawe są jeszcze dwa zagadnienia. O pierwszym powiem anegdotycznie. W styczniu 2016 roku na profilu DUSZY pojawił się wpis:

„SKORO MAMY GLOBALNE OCIEPLENIE, JAK WYJAŚNISZ TO?” – KRZYCZY TWÓJ ZNAJOMY UCIEKAJĄC PRZED ŚNIEŻNYMI GOLEMAMI[18]

Niemal dokładnie rok później, w styczniu 2017 roku, DUSZA wstawiła: 

WIDZIAŁEM DZIŚ W DRODZE NA PRZYSTANEK DWA ŚNIEŻNE GOLEMY POLUJĄCE NA GOŁĘBIE TO DOWODZI ŻE TZW GLOBALNE OCIEPLENIE TO PROPAGANDA[19]

W następnym roku w styczniu znowu pojawił się wpis o podobnej budowie, ale śnieżne golemy zastąpił lodowy upiór. Tweety często są pisane szybko, mimochodem, z nastawieniem na siłę przekazu i adekwatność. Stąd obserwując twórczość danego użytkownika w pewnym historycznym kontekście i oddaleniu łatwo natrafić na tego typu  powtórzenia, będące wynikiem przelewania przez autora swoich preferencji gatunkowych i estetycznych. Podkreśliłbym raz jeszcze, że to kolejna rzecz typowa dla tego rodzaju mikrofikcji – tekst jest bardzo żywy, wszystkie trzy podmioty relacji afekt-myśl-tekst są blisko siebie, z tekstu wybijają się odruchowo wybierane przez DUSZE konwencje estetyczne, gatunkowe i związane z nimi odwołania, bestiariusze, imaginaria. Jest to też kolejny wspólna cecha tweetów i dzienników, jednak warto zauważyć, że dzienniki publikowane często pisane są już z perspektywą przyszłej publikacji, np. kiedy mowa o dziennikach pisarzy, intelektualistów. Z kolei tweety, mimo artystycznej formy, mimo tego że ich publikacja jest oczywistą koniecznością, wciąż często pisane są szybko i na marginesie, a co najważniejsze, raczej jako komunikaty tu i teraz a nie części składowe jakiegoś szerszego korpusu tekstu. Idzie mi o to, że ten korpus oczywiście istnieje, autor tworzy go po prostu przez pisanie kolejnych tweetów, ale myślę że jest on bardziej uobecniony w świadomości czytelnika niż autora, że czytelnik bardziej potrzebuje tej spójnej narracji dookoła fragmentarycznych, wielowątkowych tweetów niż sam autor, dla którego są one po prostu odbiciem jego wrażliwości. Jestem jednak pewien, że wątek konstruowania szerszych narracji wokół tweetów, i stopnia w jakim czyni to zarówno ich autor jak i odbiorca, jest przedmiotem do dalszych, bardziej pogłębionych badań.

Drugim zagadnieniem są posty okolicznościowe. To określenie może kojarzyć się bardziej z działaniami PR’owymi, ale PNEUMATYCZNA DUSZA jak najchętniej korzysta z tej konwencji. Mamy więc, na przykład, posty z okazji wszystkich świętych czy black friday: 

CIOTKA POPRZESUWAŁA TAK ZNICZE ŻE PRZYPADKIEM UTWORZYŁA ∆MROCZNĄ KONFIGURACJĘ∆ I NIE MOŻEMY WYJŚĆ Z DOMU DOPÓKI WOJSKO NIE WYDA ZEZWOLENIA[20]

TYLKO DZIŚ! POJAW SIĘ W STREFIE CIEMNOŚCI Z KODEM #BlackFriday I WYRWIEMY JEDNO Z TWOICH OCZU I ZASTĄPIMY BIAŁĄ PULSUJĄCĄ GRZYBNIĄ CAŁKOWICIE G R A T I S[21]

W przypadku postów okolicznościowych, tworzonych z okazji świąt czy cyklicznych wydarzeń jak Black Friday oczywiście bardzo łatwo, nawet badając je po długim czasie, rozpoznać kontekst w których powstały, wszak przy każdym wpisie na Twitterze widnieje data publikacji. Dużo ciekawiej jest w przypadku wpisów powstałych w reakcji na jakiejś aktualnie relewantne kulturowo wydarzenie lub zjawisko, zwłaszcza jeśli autor zdecydował się na raczej grubszą niż cieńszą warstwę metaforyczną i symboliczną. Exhibit A

NIE ROZUMIECIE PRZYWOŁALIŚMY UPIORA O ZABÓJCZYM WRZASKU BY ODPOWIEDNIO PRZYGOTOWANI CHÓRZYŚCI MOGLI ZAGŁUSZYĆ GO PSALMAMI I POKAZAĆ CO JEST MOCNIEJSZE. WPRAWDZIE SIĘ NIE UDAŁO I CHÓRZYŚCI (ORAZ 10 TYS. WIDZÓW) ZGINĘLI ALE KAŻDY KTO MA ZATYCZKI DO USZU BYŁ BEZPIECZNY[22]

Jako że tweet jest w miarę świeży, a dodatkowo osobiście brałem udział w dyskursie do którego się odnosi, wiem że jest to nawiązanie do występu Kamratów w Kanale Zero. Jednocześnie muszę przyznać, że przeglądając wpisy autora z poprzedniego roku, niejednokrotnie natrafiałem na taki, który wiązał się dla mnie z pewnym zgrzytem. Mianowicie nie byłem pewien, czy jest on nawiązaniem do tematu lub zjawiska kulturowego, o którym zdążyłem zapomnieć, czy też nigdy nie był on komentarzem na żaden konkretny temat. Dodatkowy problem stanowi fakt, że wpisy twitterowe PNEUMATYCZNEJ DUSZY często są po prostu inne wpisy na Twitterze lub dość niszowe, krótkotrwałe zjawiska kulturowe niewychodzące poza świat internetowy/twitterowy. Idzie mi o to, że dojście do obiektu nawiązania może być dla badacza bardzo trudne, często też niemożliwe, kiedy np. mówimy o aluzji do wpisu, który został usunięty przez osobę autorską. 

Dochodzimy tu też do kolejnego obszaru tematycznego, którym zajmuje się w swojej twórczości PNEUMATYCZNA DUSZA, to znaczy polski folklore, relewantne zjawiska kulturowe, słowem pewna codzienność – rozumiana zarówno dosłownie jak i w sensie „rzeczy dziejących się z dnia na dzień. To bardzo problematyczna kategoria, zdaje sobie sprawę. Trudno wyznaczyć granice „politycznego/niepolitycznego”,  w zasadzie to niemożliwe. Nie chodzi mi jednak o tworzenie twardej matrycy kategoryzacji, bardziej o wytyczenie ogólnych nurtów.  Głównymi cechami tego obszaru tematycznego jest to że nie pojawiają się w nim konkretne nazwiska, wszystko jest mocno oparte na grze między zwykłością a fantastyczno-makabrycznym imaginarium. Przyjrzyjmy się po krótce kilku przykładom:

NAKLEJKA NA ZDERZAK „TRĄB ILE CHCESZ, JA I TAK SŁYSZĘ WYŁĄCZNIE GŁOSY ANIOŁÓW ODLICZAJĄCE W DÓŁ, MINĘŁY JUŻ 10 MILIONÓW SEKUND, NIE CHCĄ POWIEDZIEĆ DO CZEGO ODLICZAJĄ I ZACZYNAM SIĘ MARTWIĆ [23]

Estetyka biblijnej apokalipsy jest często wykorzystywana przez autora. Zderzenie jej patosu z absolutną codziennością lekko cringowych nalepek na zderzaki wytwarza ironiczny dystans. Zderzenie tego co niesamowite z tym co rażąco powtarzalne i kiczowe. 

*PEŁZNĄC PO DACHU DOMU W STRONĘ WYLOTU PRZEWODU WENTYLACYJNEGO* ODŚNIEŻYLIBY TO WRESZCIE BO JAKIŚ WYPADEK BĘDZIE[24]

Tutaj bardzo podobnie, wykorzystano już sugestię z porządku horroru gotyckiego/cielesnego, i zderzono ją z codziennym, banalnym, powtarzanym jakby odruchowo zwrotem o odśnieżaniu. Widzimy tutaj też zabieg często stosowany przez autora, bardzo charakterystyczny dla różnych gatunków prozy tworzonych w internecie w ogóle, tj. wykorzystanie gwiazdki „*” jako elementu sygnalizującego opis kontekstowy. 

 *OBGRYZAJĄC RĘKĘ WYGRZEBANEGO Z GROBU TRUPA* BARDZO DOBRY, NIE CZUĆ NAWET ŻE WEGANIN[25]

 Jest to zabieg znany w kulturze internetowej i dla niej charakterystyczny. Najbardziej kojarzony jest chyba z rozmową prowadzoną w formie roleplay’u, gdzie gwiazdki mają identyczną funkcję – nadawanie zewnętrznego, kontekstowego opisu narracji pierwszoosobowej. Jest to też bardzo wdzięczny tryb wypowiedzi w kontekście ekonomii komunikacyjnej, bardzo ważnej w przypadku Twittera. Pozwala on od razu zarysować sytuacje w obrazowy sposób, w kilku słowach wprowadzić czytelnika w świat sugerowany w tweecie.

Pierwszoosobowość też jest ciekawym wątkiem, z kilku powodów. Jest to zabieg często stosowany przez PNEUMATYCZNĄ DUSZĘ. Wraca tutaj wątek dzienników, pomimo tego, że w swoich tweetach omawiana osoba autorska zawsze zupełnie otwarcie wchodzi w rolę. Narracja pierwszoosobowa skraca dystans, wzmacnia wrażenie tu-i-teraźniejszości przedstawionej sytuacji. Widząc wpisy PNEUMATYCZNEJ DUSZY jako jedne z wielu na naszym feedzie, pozwala nam to łatwo kupić proponowane przez osobę autorską konwencję, od razu zaangażować się z danym tekstem. 

W tym kontekście warto wspomnieć jeszcze raz o konwencji dziennika. Osoba autorska rzadko wprowadza ją wprost, ale jestem zdania, że często w jej tweetach mamy do czynienia z ciekawą grą na linii diagetyczności tekstu.

DZIŚ O PÓŁNOCY OPŁACONY PRZEZE MNIE NEKROBIOTYCZNY GUŚLARZ PRZYZWIE DUCHY MOICH PRAPRZODKÓW BY NAUCZYŁY MNIE OBSŁUGI „TERMOMIKSU” KTÓRY ODKRYŁEM ZAMUROWANY W LOCHACH POD MOJĄ WIEŻYCĄ[26]

W tekście nie ma mowy o tym, jakoby czytany przez nas tekst miał w świecie przedstawionym funkcjonować w ramach dziennika, jakoby w ogóle miał funkcjonować w jakiś sposób w świecie. Czy zatem odczytywać tweety autora jako tweety jako takie – a więc, konwencję polegającą na tym, że narrator tekstu jest również osoba tweetującą tekst? Być może. Być może jest też tak, że należy postrzegać tweeta, w jego krótkości i bezpośredniości, jako przekaźnik dążący do przezroczystości, którego idealnym stanem jest nie bycie przekaźnikiem w ogóle, dążącym do jak najbliższej relacji czytelnik-tekst? Również jest to właściwy sposób interpretacji. Moją preferowaną opcją jest jednak opcja trzecia. W powyższym, przykładowym tweecie, mamy do czynienia z grą z konwencją horroru gotyckiego, a więc gatunkiem historycznym, w połączeniu z zestawem symboli stosowanych przez autora w szczególności (wieżyca, lochy, zamurowany artefakt). Znaną kliszą gatunkową jest w tej konwencji właśnie dziennik lub notatki prowadzone przez bohatera, często odzwierciedlające jego pogarszający się stan psychiczny i/ lub pogłębiające się wraz z rozwojem wydarzeń szaleństwo. Myślę, że tutaj, jak i w wielu innych tweetach PNEUMATYCZNEJ DUSZY, mamy do czynienia właśnie z nawiązaniem do tej konwencji gatunkowej. Tekst tweeta zatem byłby medium istniejących diagetycznie zapisków podmiotu mówiącego tekstu. Zdarza się też że ta konwencja jest wprowadzana bardziej dosadnie:

 DZIEŃ 6 ŚNIEGU. TECHNIKI SANECZKARSKIE DZIECI ROBIĄ SIĘ CORAZ BARDZIEJ SZALONE. WIDZIAŁEM JAK JEDNO NARYSOWAŁO NA ŚNIEGU PENTAGRAM Z KTÓREGO WYCHYNĘŁA OGROMNA RĘKA I POPCHNĘŁA JE W DÓŁ ZBOCZA. DRUGIE ZAPRZĘGŁO DO SANEK BOBOŁAKA. INNE ZJEŻDŻAŁO NA ZAMARZNIĘTYCH ZWŁOKACH LISTONOSZA[27]

Współgra to z konwencją epistolarną, wprowadzaną już zwykle zupełnie bezpośrednio przez autora:

MATKO, OJCZE MIKROCERALICZNY OLBRZYM ZAMIESZKAŁY W NASZEJ WIOSCE PORWAŁ DZIŚ I ZJADŁ MIEJSCOWEGO PIEKARZA. NA RAZIE WSZYSCY ROZWAŻAJĄ  JAKA BYŁA JEGO MOTYWACJA I CZY POWINNIŚMY GO WYPĘDZIĆ CZY CZEKAĆ AŻ SIĘ USPOKOI. WYŚLĘ KOLEJNĄ DEPESZĘ GDY DOWIEM SIĘ WIĘCEJ[28]

 

W kontekście konwencji stylistycznych i folku codzienności, autor dość często korzysta ze stylizowania wpisu na wspominane już wcześniej komunikaty medialne, ale też np. Alert RCB:

ALERT RCB: UWAGA 10-11.07 KAWAŁKI PYSZNEGO MIĘSA SPADNĄ Z NIEBA W TWOJEJ OKOLICY. SPRÓBUJ ICH NA SUROWO. NAJLEPIEJ KILKU. PYSZNE I ZDROWE MIĘSO[29]

Pojawia się tutaj wspomniany wcześniej motyw mięsa i w podtekście kanibalizmu. Jest on bardzo chętnie wykor            zystywany przez autora, w szczególności, kiedy podejmuje się on satyry na temat kapitalizmu, którą można podzielić na dwie główne ścieżki: technokorporacjonizm, korpomowa, kapitał globalny oraz rodzimy neofeudalizm, przedsiębiorcy, januszexy ale również np. landlordzi. Nie chodzi o to, że te nurty są od siebie bardzo rozbieżne, ale jednak czuć pewne różnice estetycznie przy podejmowaniu obydwu. Niemniej, kategoria cielesności i biologiczności ciała, kanibalizmu, człowieka jako mięsa jest wspólna obydwu.

 

– CIĘŻKO MI ZACHOWAĆ PRODUKTYWNY FLOW MOGĄC W KAŻDEJ CHWILI SIĘGNĄĆ DO PŁASZCZYZNY PULSUJĄCEGO MIĘSA – SKARŻY SIĘ 25-LETNIA SPECJALISTKA DS PRODUKTU JOLANTA[30]

 

Wykorzystanie tego rodzaju horroru cielesnego w krytyce kapitalizmu jest znanym i dobrze przebadanym motywem. Marksowska metafora ręki robotnika, która w momencie zetknięcia się z kapitalistycznymi machinami produkcji staje się ich częścią, zostaje włączona do porządku ekonomicznego i tym samym przestaje być własnością robotnika, w konwencji horroru przestaje być metaforą. W horrorze cielesnym mięso staje się metaforą płaskiego materializmu dialektycznego Marksa. Tak jak wszystko w kapitalizmie sprowadza się do obrotu kapitału, wszystko jest częścią tej logiki. W Tweetach PNEUMATYCZNEJ DUSZY mięso jest przypomnieniem o cielesnych ograniczeniach podmiotu, o tym jak ciało jest w konieczny sposób sprowadzone do mięsa, biologicznego elementu machiny przemysłowej, który w każdej chwili może stać się jej produktem. Kanibalizm jest tutaj podkreśleniem inherentnie drapieżnej natury systemu kapitalistycznego. Body horror wyciąga na wierzch to co represjonowane i zakrywane przez porządki symboliczne w społeczeństwie kapitalistycznym, kanibalistycznej natury systemu i elementów systemu, który wszelką podmiotowość, byt, wartość, działanie sprowadza do logiki konsumpcji.

 

NO SALON JEST TAKI JAKI PAŃSTWO WIDZĄ…HM, NO FAKTYCZNIE ŚCIANY SĄ POKRYTE SKÓRĄ, ALE INACZEJ MIĘSO POD SPODEM WSZYSTKO BY PLAMIŁO[31]

Mięso staje się pożądane, gromadzone, wszechobecne. Czynszobiorcy  i przedsiębiorcy, skupujący masowo mieszkania na wynajem celem rozpędzania niekończącej się spirali zysku, są w tym prowodyrami. Generowany przez nich nadmiar nie jest istnieje jako abstrakcyjne, coraz większe liczby na ich kontach bankowych. Mięso dosłownie się z nich wylewa, fizycznie gromadzi się w ścianach ich posiadłości, narzuca się swoją obecnością.

„WYŁĄCZAM SIĘ” W PRACY MYŚLĄC O TYM JAK DELIKATNE I SOCZYSTE MUSI BYĆ MIĘSO JEFFA BEZOSA[32]

Metafora mięsa wydobywa na wierzch sadystyczną relację przemocy między podmiotami w systemie kapitalistycznym. W tym sensie więc, jest ona używana przez PNEUMATYCZNĄ DUSZĘ bardzo klasycznie. Należy w tym punkcie zaznaczyć, że oprócz horroru cielesnego i metafory mięsa, PNEUMATYCZNA DUSZA wykorzystuje również inne zabiegi i pola symboliczne, aby ośmieszać różne elementy kapitalistycznej machiny. W tym miejscu dwa szybkie przykłady:

OJCIEC: KUPILIŚMY CI PSA KOCHANIE

DZIECKO: JEEJUU!!!!

OJCIEC: …ALE WZIĘLIŚMY TAKIEGO OPĘTANEGO PRZEZ DEMONA BO BYŁ TAŃSZY

LABRADOR: ZAŁÓŻ KONTO NA LINKEDINIE MŁODY[33]

Komentowana jest tutaj, jak mniemam, diaboliczna natura tego szatańskiego portalu, ogólny kryzys moralny jaki na nim panuje, posty „Czego pogrzeb mojej żony nauczył mnie o radykalnej zwinności w zarządzaniu zespołem” etc.

 *WLEWA WIADRO KRWI DO DZIURY W OGROMNYM KAMIENNYM SARKOFAGU* PORA WESPRZEĆ TYCH KTÓRZY TWORZĄ POLSKI PKB[34]

 Sarkofag to jedno z ulubionych słów motywów PNEUMATYCZNEJ DUSZY, w jego twórczości pojawia się bardzo często, w różnych kontekstach. Tutaj został on użyty do satyry na temat narracji o przedsiębiorcach jako głównych twórcach polskiego PKB i związanej z nią apoteozy tej grupy zawodowej. Osią satyry jest pociągnięcie tej apoteozy do absurdu i zrobienie z przedsiębiorców starożytnych bóstw w kamiennych sarkofagach, co tworzy tutaj komiczny dystans i ma podkreślać absurdalność wspomnianych narracji.

Na koniec chciałem wspomnieć o ostatnim wyróżnionym przeze mnie obszarze tematycznym, czyli polityce zagranicznej. Jest ona najmocniej związana z  aktywistyczną stroną działalności autora. Jest to o tyle ważne, że jak wspominałem na początku, odbiór jego twórczości jest koniecznie sprzężony z całą aktywnością jego profilu, nadaje jej kontekst, wzbogaca ją o możliwe odczytania, przede wszystkim jest integralną częścią narracji na nim tworzonej.

PNEUMATYCZNA DUSZA aktywnie retweetuje propalestyńskie tweety, zbiórki i inne działania pomocowe. Temat Izraela i Palestyny jest szczególnie obecny w jego działalności. Podejmuje się go czasami również w swojej satyrycznej twórczości. Co znaczące, jego wpisy na tematy związane z zupełnie realną, subiektywną przemocą są pozbawione elementów horroru/grozy/makabry, za to często grają na konwencji absurdu. Tak jest z jego ikonicznym, napisanym w 2023 roku i często repostowanym przez samą DUSZĘ tweetem:

ROSJA: BOMBARDUJE CYWILI W PONURY STALINOWSKI SPOSÓB RODEM Z POWIEŚCI „ROK 1984” GEORGA ORWELLA

IZRAEL: BOMBARDUJE CYWILI W MAGICZNY SPOSÓB RODEM Z POWIEŚCI ISAACA BASHEVISA SINGERA ZMIENIAJĄC OSIEDLA W PRAWDZIWE „SKLEPY CYNAMONOWE”[35]

Ten tekst, jak wspomniałem, jest rodzajem przyczynku do badań. Tak naprawdę, to brak jakiejkolwiek publikacji na temat PNEUMATYCZNEJ DUSZY był moją podstawową inspiracją do podjęcia tematu. Miejscami starałem się zaznaczać, które wątki uważam za warte dalszego rozwinięcia, w kontekście PNEUMATYCZNEJ DUSZY jak i ogólnie literatury na Twitterze. DUSZA ma, powiedzmy sobie szczerze, tylko dziewięć tysięcy obserwujących. Jest bardzo możliwe, zasadniczo jestem pewien, że gdzieś w polskim internecie są kolejne, wartościowe konta, niekoniecznie nawet na Twitterze, które w zaciszu garstki obserwatorów tworzą treści równie ciekawe i warte uwagi, które jednak nie doczekały się należytego im dowartościowania. Mam nadzieję, że ten tekst będzie, w dłuższej perspektywie, jednym z kroków w kierunku zmiany tej sytuacji. Niewątpliwie, jeszcze bardzo wiele jest też do powiedzenia o samej twórczości PNEUMATYCZNEJ DUSZY, wiele wątków do dalszej analizy. Byłoby wielką stratą dla, jak sądzę, rodzącego się dopiero w Polsce nurtu cyfrowych mikrofikcji, gdyby twórczość tej osoby została zapomniana a następnie

 PRZYKRYTA GIGANTYCZNĄ KOPUŁĄ Z BETONU I OŁOWIU ZA JEJ POLITYCZNIE NIEPOPRAWNY HUMOR (I INNE NIEWIELKIE LAPSUSY I BAGATELE)[36]

autor: Michał Strzałkowski 

Bibliografia:

[1] https://x.com/John_Attridge/status/1978242293803917558

[2] https://lubimyczytac.pl/aktualnosci/22659/jak-nie-czytac-ksiazek

[3] Sadler, N. (2017). Narrative and interpretation on Twitter: Reading tweets by telling stories. New Media & Society, 20(9), s. 3267-3269.

[4] Tamże.

[5] Kornbluh, A., & Sheckells, S. (2025). Immediacy: Or, The Style Of Too Late Capitalism. Unabridged. Echo Point Books & Media, LLC.

[6] Tamże.

[7] Josie Barnard (2016): Tweets as microfiction: on Twitter’s live nature and 140-character limit as tools for developing storytelling skills, New Writing.

[8] Marek Kaźmierczak (2012): Użytkownik, nadawca i odbiorca w Web 2.0. Uwagi o różnych sposobach odnoszenia się do literatury w serwisie Twitter, Teksty Drugie (6), s. 270-286

[9] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2014296788618924215

[10] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2008545590016352327

[11] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1207659241122783239

[12] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1839195372075225102

[13] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1922041309725958459

[14] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2007445744593105376

[15] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1941833309018862019

[16] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1539309582509645824

[17] Tamże.

[18] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/684848118895128576

[19] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/821258271646502913

[20] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1984687746842313112

[21] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1994465987349885276

[22] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2005693389984129332

[23] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1983517295835013581

[24] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2012560756567380288

[25] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2012560756567380288

[26] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1902795764511727726

[27] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2008545590016352327

[28] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/2008215890580398389

[29] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1942996988334621028

[30] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1371575193815056386

[31] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1192139954803134465

[32] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1037955265788821504

[33] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1937950931531792483

[34] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1908221735511429163

[35] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1657789760008486917

[36] https://x.com/PNEUMADUSZA/status/1406969427082555396, lekko zmieniony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *