Refleksyjny przewodnik na przykładzie Białorusi
Praktyki pisania cyfrowego kształtują się na styku możliwości technologicznych platform i społeczno-kulturowych warunków ich użytkowania. Chociaż pisanie cyfrowe jest również uwarunkowane kontekstowo w społeczeństwach demokratycznych, w warunkach ograniczeń to właśnie czynniki społeczne, prawne i polityczne stają się decydujące dla transformacji pisania cyfrowego.
W kontekście białoruskim komunikacja cyfrowa odbywa się w warunkach znacznie ograniczonej wolności słowa i rozległej kontroli państwa nad przestrzenią cyfrową. W ostatnich latach setki niezależnych mediów, projektów dziennikarskich i kanałów Telegramu na Białorusi zostały uznane za “grupy ekstremistyczne” lub “materiały ekstremistyczne”. Oznacza to, że nie tylko komentowanie i rozpowszechnianie takich materiałów, ale także ich przechowywanie, polubienie, dalsze przesyłanie, a w niektórych przypadkach nawet czytanie, może skutkować odpowiedzialnością administracyjną lub karną. W rezultacie praktyka rezygnacji z subskrypcji kanałów informacyjnych, usuwania konwersacji i powstrzymywania się od wysłania wiadomości cyfrowych stała się częścią codziennej cyfrowej rutyny, a nie wyjątkiem. Zjawisko to z kolei ukształtowało specyficzne praktyki i normy pisania.
Istotnym czynnikiem kształtującym pisanie cyfrowe jest kontrola urządzeń mobilnych podczas zatrzymań, przejść granicznych czy też w trakcie postępowań administracyjnych. Respondenci opisują sprawdzanie telefonów, historii korespondencji pisemnej, subskrypcji, polubień i zapytań jako scenariusz rzeczywisty i oczekiwany. W tym kontekście zarządzanie śladami cyfrowymi – na przykład: usuwanie wiadomości, czyszczenie historii, powstrzymanie się reakcji i zamieszczania postów – jest postrzegane nie jako przejaw indywidualnego strachu, ale jako społecznie podzielana praktyka samoobrony.
Wykorzystując kontekst białoruski jako przykład analityczny, niniejsze refleksje oparte na wywiadach i proponowane wytyczne pokazują, w jaki sposób praktyki pisania cyfrowego zmieniają się w codziennej, zawodowej i interpersonalnej komunikacji w reżimie niedemokratycznym. Roy Harris zauważa, że określony system pisma, używany w danej społeczności i przekazywany z jednego pokolenia na drugie, stanowi jedną z fundamentalnych i zinstytucjonalizowanych praktyki społecznych, którą można tej społeczności przypisać (Harris, Racjonalność a umysł piśmienny, s. 39). W przypadku Białorusi nie można mówić o pokoleniach, ale można już mówić o specyfice pisma cyfrowego, ponieważ zmiana ta spowodowała, że wykorzystanie praktyk pisarskich zostało ograniczone od końca 2020 roku (stłumienie masowych protestów po wyborach prezydenckich) i trwa do dziś.
Analizowany materiał empiryczny obejmuje pięć anonimowych wywiadów. Formaty były zróżnicowane: jeden wywiad został zapisany w sposób tradycyjny, analogowy (w notesie) na prośbę respondenta, który starał się uniknąć tworzenia śladów cyfrowych; dwa wywiady przeprowadzono w formie kwestionariuszy pisemnych w Dokumentach Google; a dwa kolejne zostały nagrane w formie audio. Ta różnorodność formatów odzwierciedla praktyki zarządzania widocznością i śladami w komunikacji cyfrowej, charakterystyczne dla kontekstu białoruskiego.
Na podstawie zebranego materiału empirycznego poniższe sekcje zostały ustrukturyzowane jako zasady analityczne odzwierciedlające sposoby organizowania pisania w życiu cyfrowym uczestników.
W warstwie teoretycznej niniejsze wytyczne opierają się na rozumieniu pisania jako praktyki uwarunkowanej kontekstowo i medialnie. W ujęciu Roya Harrisa znaczenie tekstu nie jest z góry określone, lecz kształtuje się poprzez jego użycie: „Pisanie nie istnieje poza konkretną sytuacją komunikacyjną, a każdy akt pisania zakłada wstępną ocenę warunków, w jakich jest dokonywany” (Roy Harris, Racjonalność a umysł pisania, s. 291). Oznacza to, że pisanie nie istnieje poza konkretną sytuacją komunikacyjną, a każdy akt pisania zakłada wstępną ocenę warunków, w jakich on jest podejmowany.
Uzupełniając to podejście, koncepcja medialna J. Boltera pozwala postrzegać platformy cyfrowe jako różne przestrzenie pisania kształtowane zarówno przez możliwości technologiczne i kulturowe praktyki ich użytkowania. Jak zauważa Botler, “przestrzeń pisma jest generowana w pierwszej interakcji między właściwościami materiału a wyborami i praktykami w kulturze” (Bolter, Przestrzeń pisma. Komputery, hipertekst i remediacja druku, s. 25). W tym sensie, pisanie cyfrowe nie funkcjonuje jak forma uniwersalna, lecz jako zbiór praktyk rozproszonych pomiędzy różnymi platformami, z których każda definiuje własne sposoby istnienia, formy ekspresji i możliwości wyrażania znaczeń.
Na podstawie zebranych danych empirycznych opracowano listę kontrolną dotyczącą pisania cyfrowego i zarządzania ryzykiem (checklist). Lista nie ma charakteru kompleksowego przewodnika po bezpieczeństwie cyfrowym, lecz podsumowuje praktyki udokumentowane w wywiadach i może służyć do refleksji nad własnymi praktykami pisania cyfrowego.
Zasada 1: Pisanie jako praktyka uwarunkowana kontekstowo
Pisanie w środowisku cyfrowym na Białorusi jest z góry uwarunkowane oceną kontekstu, a nie tylko intencją wyrażenia treści. Przed napisaniem wiadomości respondenci biorą pod uwagę szereg czynników: platformę, odbiorcę, poziom formalności, potencjalną widoczność tekstu oraz możliwe konsekwencje pisania.
Na przykład, jeden z respondentów zauważa, że omawiając drażliwe tematy ze znajomymi, najpierw ocenia nie samą treść wiadomości, ale format i przestrzeń komunikacji: w czatach publicznych lub półpublicznych niektóre tematy w ogóle nie są poruszane, podczas gdy w korespondencji prywatnej mogą być poruszane w sposób zawoalowany lub z późniejszym automatycznym usunięciem. W niektórych przypadkach, jak twierdzi, rozwiązaniem nie jest “dokładniejsze sformułowanie myśli”, ale całkowite zrezygnowanie z pisemnego zapisu i przeniesienie dyskusji do formy ustnej. To rozumienie pisania jako czynności uwarunkowane kontekstem jest widoczne we wszystkich wywiadach i stanowi punkt wyjścia do dalszych analiz, od dystrybucji komunikacji na różnych platformach, przez używanie “języka ezopowego”, wybór języka komunikacji, po zarządzanie cyfrowymi archiwami i śladami. We wszystkich przypadkach respondenci opisują pisanie jako proces wymagający ciągłej orientacji w kontekście i i wrażliwości sytuacyjnej, a nie jako czynność automatyczną.
Zasada 2: Platformy jako struktury pisania
Praktyki pisania cyfrowego nie funkcjonują w formie uniwersalnej, lecz są rozproszone pomiędzy różnymi platformami, z których każda określa własne tryby pisania, reżimy widoczności i oczekiwania. Wywiady pokazują, że uczestnicy rozgraniczają przestrzenie cyfrowe w oparciu o cel komunikacji, odbiorców, poziom formalności i postrzegane bezpieczeństwo.
Respondenci wskazują Telegram jako centralną platformę do pisania cyfrowego. Jest on wykorzystywany zarówno do komunikacji zawodowej, jak i do komunikacji z rodziną oraz przyjaciółmi. Telegram jest postrzegany jako stosunkowo bezpieczna i elastyczna przestrzeń, umożliwiająca użytkownikom ukrywanie numeru telefonu, szybkie usuwanie wiadomości i opuszczanie czatów grupowych. Kluczową cechą tego komunikatora jest możliwość tworzenia kanałów publicznych, które użytkownicy mogą subskrybować i czytać, a również zakładać i prowadzić jak autorzy. Rozszerza to funkcjonalność platformy poza komunikację interpersonalną i przekształca ją w istotną przestrzeń do konsumpcji i dystrybucji informacji. Respondenci zauważają, że Telegram jest szeroko wykorzystywany do czytania wiadomości, a także do uzyskiwania dostępu do blogerów, mediów, społeczności zainteresowań i treści multimedialnych, w tym filmów i książek.
Oprócz wiadomości tekstowych respondenci wskazują na aktywne korzystanie z wiadomości głosowych i krótkich wiadomości wideo (“rolek”), głównie do komunikacji z bliskimi znajomymi. Formaty te są często wykorzystywane w mobilnych sytuacjach komunikacyjnych „w biegu” i uzupełniają tekst, ale go całkowicie nie zastępują. Wybór między tekstem, dźwiękiem a wideo zależy od stopnia bliskości odbiorcy i kontekstu interakcji.
Z kolei inne platformy są ściśle powiązane z określonymi rolami społecznymi i grupami wiekowymi. Viber jest kojarzony przede wszystkim z komunikacją ze starszym pokoleniem, a także z interakcjami z firmami, urzędami, instytucjami edukacyjnymi i sformalizowanymi społecznościami. Jest wykorzystywany na czatach rodzicielskich, w grupach szkolnych, stowarzyszeniach sąsiedzkich oraz do rozwiązywania codziennych i organizacyjnych spraw. W przeciwieństwie do Telegrama, Viber nie oferuje anonimowości: konto jest bezpośrednio powiązane z numerem telefonu, co wpływa na charakter wiadomości i poziom ostrożności użytkowników. Jedna z respondentek zauważyła na przykład, że koresponduje z matką za pośrednictwem Telegrama, a następnie z babcią, która mieszka w prowincji, przez Vibera.
Uczestnicy badania opisują Instagram jako wielofunkcyjną przestrzeń do cyfrowych praktyk pisania. Z jednej strony jest postrzegany jako osobiste archiwum wizualne, z drugiej, Instagram występuje jako narzędzie do autoprezentacji i wyrażania swoich doświadczeń i zainteresowań. Co więcej, komunikacja pisemna na Instagramie często przybiera formę krótkich “small talków”, odpowiedzi na historie, komentarzy i podtrzymywania kontaktów społecznych poprzez krótkie wymiany tekstowe.
Niektóre platformy są wykorzystywane bardziej selektywnie. Na przykład dwóch z pięciu respondentów zauważa praktykę pisania i czytania komentarzy na platformie Threads, podkreślając, że postrzegają platformę jako nową, mniej przesyconą reklamami i skupioną na spontanicznych wypowiedziach nieznajomych: “Ludzie są tam, kim są, na razie” – zauważył jeden z respondentów. YouTube z kolei jest postrzegany przede wszystkim jako przestrzeń do wyszukiwania i przeglądania treści, a nie aktywnego pisania: komentarze są rzadko używane. Wynika to z faktu, że wielu białoruskich blogerów i wiele kanałów nadawczych na YouTube jest również uznawanych za ekstremistyczne. Respondenci zauważyli również, że nie oglądają filmów po zalogowaniu się na swoje konta, aby uniknąć pozostawiania cyfrowych śladów. Jednak algorytmy YouTube’a mogą nadal ujawniać preferencje użytkowników, nawet jeśli oni oglądają video bez logowania, ponieważ po przeskanowaniu urządzenia „rekomendacje będą wyświetlać filmy na tematy, które wcześniej oglądałam, nawet jeśli nie byłam zalogowana”. Odnośnie korzystania z TikToka, większość respondentów stwierdziła, że korzysta z niego wyłącznie do oglądania filmów i nie używa go do pisania.
Pisanie związane z pracą najczęściej wiąże się z ekosystemami Google i Microsoft — pocztą elektroniczną, dokumentami i arkuszami kalkulacyjnymi. Komunikacja może odbywać się za pośrednictwem Telegrama lub Slacka.
Poszczególne platformy i narzędzia zajmują peryferyjne lub sporadyczne miejsce w codziennych praktykach pisania respondentów. Na przykład WhatsApp i LinkedIn nie są częścią ich regularnej komunikacji, ale są wspominane w wywiadach. Jedna z respondentek zauważyła, że wcześniej korzystała z LinkedIn do publikowania i komunikacji zawodowej z kolegami i koleżankami za granicą, a WhatsApp do utrzymywania kontaktów służbowych. W obecnej codziennej praktyce platformy te nie zyskały takiej popularności jak Telegram, TikTok czy Instagram i zostały wyparte przez inne przestrzenie cyfrowe. Inny respondent zauważył, że chociaż ma profil na LinkedIn ze względu na swój zawód (specjalista IT), rzadko z niego korzysta, ponieważ język platformy “jest bardzo irytujący i epatuję sukcesem”.
W tym sensie platformy nie są technicznie neutralne. Zamiast tego aktywnie strukturyzują cyfrowe praktyki pisemnie, definiując akceptowane formy ekspresji, sposoby widoczności i oczekiwania wobec komunikacji. Podział pisania między platformami odzwierciedla sposoby, w jakie użytkownicy organizują komunikację w różnych sferach życia codziennego, zawodowego i interpersonalnego.
Ciekawym uzupełnieniem pisania specyficznego dla tych platform jest wykorzystanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Trzech z pięciu respondentów wskazuje Deep Seek jako narzędzie wspomagające tworzenie tekstów, szczególnie podczas formułowania i redagowania postów. Narzędzia nie są jednak postrzegane jako niezależne przestrzenie komunikacyjne, lecz raczej jako pomocnicze środowiska do przygotowywania i redagowania tekstów. Znaczący jest fakt, że Chat GPT, pomimo powszechnego stosowania w krajach zachodnich, nie jest używany przez respondentów na Białorusi, częściowo z powodu technicznych ograniczeń dostępu. OpenAI zablokował dostęp dla numerów białoruskich. Jeden z respondentów wspomniał, że korzystaniu z czatu na Białorusi, ponieważ zarejestrował go za pomocą zagranicznego numeru, jednak musiał każdorazowo włączać VPN, co nie zawsze jest wygodne, dlatego częściej korzysta z chińskiej sztucznej inteligencji.
Na szczególną uwagę zasługują doświadczenia związane z korzystaniem z aplikacji randkowej Tinder przed jej zablokowaniem na Białorusi w 2024 roku. Respondenci opisali ją jako przestrzeń, w której komunikacja opierała się niemal wyłącznie na praktykach pisemnych. Tekst profilu i korespondencja odegrały kluczową rolę w kształtowaniu pierwszego wrażenia i były podstawowym narzędziem autoprezentacji. W tym kontekście pisanie pełniło nie tylko funkcję komunikacyjną, ale także interpretacyjną, pozwalając na interpretację orientacji kulturowej i wartości rozmówcy.
Przykładem jest użycie w opisach profili fraz nacechowanych kulturowo. Jeden z respondentów przytacza frazę “Пахне чабор! (Pachnie macierzanką!)” – cytat z białoruskiej poezji, który w kontekście cyfrowym funkcjonował jako zakodowana wypowiedź “Жыве Беларусь!” (Żywie Białoruś!) i zastępował bezpośrednią artykulację stanowiska politycznego.
Zasada 3: Język jako strategia
Praktyki pisania cyfrowego w kontekście białoruskim charakteryzują się dużą zmiennością językową. Wybór języka w komunikacji pisemnej nie jest neutralny ani automatyczny, lecz stanowi decyzję sytuacyjną, zależną od kontekstu interakcji, adresata i zamierzonych konsekwencji wypowiedzi. Język funkcjonuje nie tylko jako środek przekazu treści, ale także jako element samej praktyki pisania.
Na Białorusi oficjalnie uznaje się dwa języki urzędowe: białoruski i rosyjski. W codziennej komunikacji miejskiej dominuje język rosyjski, podczas gdy język białoruski i jego nieskodyfikowane warianty zwłaszcza język trasianka są tradycyjnie kojarzone z obszarami wiejskimi i małymi miastami. Ten podział ma przyczyny historyczne i społeczne: dla pokolenia powojennego przejście na język rosyjski często wiązało się z ideą awansu społecznego i prestiżu, zwłaszcza w kontekście migracji ze wsi do miast. Jednocześnie język białoruski jest nadal instytucjonalnie obecny w systemie edukacji, prasie i mediach elektronicznych, zachowując swoją widoczność w przestrzeni publicznej.
Respondenci aktywnie używają obu języków w komunikacji cyfrowej, ale ich wybór zależy od konkretnej sytuacji. Jedna z respondentek zauważa, że po wybuchu wojny w Ukrainie świadomie przeszła na język białoruski w komunikacji pisemnej. Ta zmiana stała się dla niej formą “mniej lub bardziej bezpiecznego protestu” i sposobem na zdystansowanie się od rosyjskiej agresji militarnej. Jednak w codziennej komunikacji ustnej nadal używa języka rosyjskiego. W korespondencji prywatnej i postach w mediach społecznościowych pisze po białorusku, ale w komunikacji służbowej z rosyjskojęzycznymi rozmówcami lub w sytuacjach oficjalnych preferuje rosyjski, aby uniknąć etykietowania politycznego w sytuacjach, w których byłby on niebezpieczny.
Inni respondenci również opisują język jako elastyczny i sytuacyjny zasób. Dwie respondentki zauważają, że odpowiadają po białorusku rozmówcom, którzy inicjują komunikację w tym języku. Zaznaczyli również, że ich zainteresowanie korespondowaniem po białorusku jest “aktem szacunku i solidarności” wspierającym osoby, które w trudnej sytuacji językowej wybierają język białoruski (język białoruski znajduje się na liście języków UNESCO, zagrożonych wymarciem). Respondent wspomina również o praktyce korespondencji międzyjęzykowej, w której na wiadomości przychodzące w języku białoruskim odpowiada się po rosyjsku. Takie przypadki wskazują na brak ścisłego wymogu symetrii językowej i podkreślają pragmatyczny charakter wyboru języka komunikacji.
Oprócz języka białoruskiego i rosyjskiego, w komunikacji pisemnej, głównie w kontekście zawodowym, używa się również języka angielskiego. Respondenci zauważają, że korespondują po angielsku na WhatsAppie, LinkedInie lub e-mailach, głównie w sytuacjach zawodowych i podczas interakcji z kontaktami międzynarodowymi.
Na szczególną uwagę zasługuje użycie usługi “trasianki” – mieszana mowa białorusko-rosyjska. Jeden z respondentów zauważa, że świadomie używa usługi “trasiankę” w korespondencji z bliskimi przyjaciółmi. Mówi, że używał jej jako dziecko, komunikując się z krewnymi z prowincji. Używał “trasianki” na wsi, ale przestał to robić, gdy przeprowadził się do miasta, ponieważ używanie „trasianki” było oznaką “kołchozu”, wiejskości i pochodzenia poza miasta. Ostatnio, jak zauważył, wzrosła tolerancja dla “trasianki” w miastach i stolicy, a także pojawili się blogerzy, którzy publikują rolki w “trasiance”. Dla respondenta “trasianka” symbolizuje więź z rodziną, wybór estetyczny i grę językową. Oprócz komunikowania się z członkami rodziny za pomocą “trasyanki”, włącza on “trasyankę” do swojej rosyjskiej mowy, komunikując się z urzędnikami państwowymi, którzy często również pochodzą ze wsi. W tym przypadku mieszanie języków jest strategią adaptacyjną w asymetrycznych sytuacjach komunikacyjnych.
Respondenci generalnie pozytywnie odnoszą się do mieszania języków i niestandardowej ortografii w tekstach cyfrowych. Większość zauważa, że takie formy nie irytują ich, zwłaszcza w mobilnych sytuacjach komunikacyjnych „w biegu” lub podczas kontekstualizacji treści. Jednocześnie rozkład językowy w ich praktyce pisarskiej odzwierciedla nie tylko kontekst narodowy, ale także zawodowy i platformowy.
Zasada 4: Niejednoznaczność i język metaforyczny
Charakterystyczną cechą pisma cyfrowego w kontekście białoruskim jest jego organizacja wokół ekspresji niejednoznacznej, poprzez różne formy pośredniości, metafory i zapośredniczenia. Respondenci często unikają bezpośredniego artykułowania potencjalnie drażliwych tematów, preferując krótkie, bogate w kontekst i często niedopowiedziane formy komunikacji. W tym sensie niejednoznaczność nie jest cechą stylistyczną, lecz spójną praktyką pisania.
Niejednoznaczność ujawnia się nie tylko na poziomie pojedynczych komunikatów, lecz w sposobach organizacji przestrzeni cyfrowej. Respondenci zwracają uwagę, że grupowe czaty na Telegramie odgrywają ważną rolę w ich codziennej komunikacji. Czaty te często mają celowo niejasne lub ironiczne nazwy, które nie odzwierciedlają faktycznych tematów rozmowy. Nazwy takie jak „Manicure 3.0”, „Ogrodnictwo w soboty” czy „Wazony, kwiaty, biżuteria” są używane, aby utrudnić interpretację treści korespondencji i relacji społecznych między uczestnikami w przypadku zewnętrznego monitoringu telefonicznego.
Wieloznaczność realizuje się również poprzez kontekstowe “zrozumienie bez słów”. Jeden z respondentów opisuje sytuację, w której dyskusja na temat ważnego wydarzenia odbywa się bez podania jego bezpośredniej nazwy. Dialog na czacie może ograniczać się do komentarzy typu “Jakie smutne wieści!” lub “Tak, bardzo smutne!”, mimo że uczestnicy już rozumieją, o czym jest mowa. W jednym z przykładów w ten sposób omawiane są informacje o sytuacji wokół Nicolasa Maduro, politycznego sojusznika i przyjaciela Aliaksandra Łukaszenki. Radość, wyrażona w formie formalnie “smutnej” reakcji, jest interpretowana przez uczestników czatu jako ironiczny komentarz do potencjalnych obaw Łukaszenki związanych z losem jego sojusznika. Takie formy komunikacji zakładają wspólny kontekst i wiedzę, co pozwala na interpretację przekazu bez jego wyraźnej artykulacji.
Dodatkowym zasobem komunikacji są elementy wizualne – naklejki, memy oraz emotikony. Służą one do wskazania aktualnego kontekstu bez wyraźnego tekstu. Takie elementy pozwalają na wyrażenie reakcji emocjonalnej lub stanowiska bez odwoływania się do tekstu. Komunikowanie się za pomocą aluzji i znaków wizualnych zmniejsza zatem poziom bezpośredniego skupienia się na treści i rozszerza zakres interpretacji. Na przykład, jedna z respondentek zauważa, że w dniu uwolnienia Maryi Kalesnikawej, znanej więźniarki politycznej na Białorusi, wysłała znajomej emoji szminki, a w zamian otrzymała emoji czerwonych ust. W tym kontekście szminka nie pełni roli neutralnego elementu wizualnego, lecz jest rozpoznawalnym symbolem kojarzonym z wizerunkiem publicznym Kalesnikawej i praktykami kobiecego oporu w kontekście białoruskiego protestu. Ten wizualny przekaz pozwolił uchwycić emocjonalną reakcję i wspólne rozumienie wydarzenia bez jego bezpośredniego nazywania, pozostając w ramach komunikacji zapośredniczonej do zewnętrznego obserwatora.
Respondenci podkreślają, że wszelkie potencjalnie drażliwe tematy – czy to dyskusje o udziale w wydarzeniach, które można uznać za niebezpieczne, szkolenia edukacyjne, informacje o zatrzymaniach w bliskim otoczeniu, czy zbiórki funduszy dla rodzin więźniów politycznych – są celowo wykluczane z korespondencji cyfrowej. Takie kwestie, jak twierdzą, są rozwiązywane osobiście lub poprzez komunikację werbalną. Co więcej, powszechne jest przekonanie, że urządzenia mobilne mogą być podsłuchiwane: podczas osobistych rozmów na drażliwe tematy telefony są chowane do toreb lub całkowicie wyłączane. Zapytani, dlaczego działają tak, jakby , ich urządzenia były podsłuchiwane, odpowiadali: “Na wszelki wypadek”. Wskazuje to, że granica między komunikacją cyfrową a offline staje się również elementem strategii pośredniości i bezpośrednio wpływa na zachowania ludzi w środowisku offline. W tym sensie unikanie bezpośredniego mówienia nie jest deficytem komunikacyjnym, lecz przemyślaną strategią zarządzania widocznością i ryzykiem w środowisku cyfrowym.
Zasada 5: Autocenzura i zarządzanie widocznością
Pisanie cyfrowe na Białorusi obejmuje nie tylko wybór treści i sposobu ich formułowania, ale także systematyczne zarządzanie tym, co powinno pozostać niewidoczne lub niezarejestrowane. Autocenzura oraz zarządzanie widocznością to powszechne, codzienne praktyki osadzone w różnych formach komunikacji cyfrowej – od korespondencji osobistej po obecność publiczną w mediach społecznościowych.
Jedną z najczęstszych praktyk opisywanych przez respondentów jest automatyczne usuwanie wiadomości. Jest ono stosowane zarówno w prywatnej korespondencji ze znajomymi, jak i w czatach rodzinnych. Zarządzanie widocznością wiadomości i publikacji jest postrzegane przez respondentów jako niezbędny środek bezpieczeństwa: w sytuacji, gdy funkcjonariusze mogą uzyskać dostęp do urządzeń cyfrowych, brak potencjalnie wrażliwych treści jest postrzegany jako czynnik zmniejszający ryzyko zatrzymania. Postawy wobec automatycznego usuwania są jednak ambiwalentne. Część respondentów emocjonalnie doświadcza utratę cyfrowego archiwum osobistej komunikacji – zdjęć, linków, wiadomości głosowych i wideo. Inni natomiast podkreślają, że odmowa zachowania korespondencji jest racjonalnie uzasadniona, ponieważ ślady cyfrowe mogą zostać wykorzystane przeciwko osobie w sprawach administracyjnych lub karnych.
Respondenci często wspominali o praktyce regularnego “czyszczenia” urządzeń cyfrowych, zwłaszcza przed przekroczeniem granicy państwowej między Białorusią a krajami Unii Europejskiej. Respondenci opisywali, jak przeglądają swoje czaty i usuwają wiadomości oraz materiały związane z niezależnymi białoruskimi mediami uznanymi na Białorusi za ekstremistyczne, czyszczą historię wyszukiwania w przeglądarce internetowej, pamięć podręczną komunikatorów, historię oglądania oraz zapytania w serwisach YouTube i Instagram, wylogowują się z kont e-mail, a także przeglądają archiwa cyfrowe, usuwając zdjęcia i zrzuty ekranu, które mogłyby wzbudzić wątpliwości podczas kontroli. Jeden z respondentów zauważa, że poświęca na takie przygotowania od dwóch do trzech godzin przed przekroczeniem granicy. Podkreśla również, że od 2023 roku w jego korespondencji znajduje się mniej “niebezpiecznych” materiałów: zamiast przesyłać dalej i zapisywać treści, on i jego otoczenie coraz częściej ograniczają się do ich czytania.
Doświadczenie to jest bezpośrednio związane z ryzykiem prawnym towarzyszącym z aktywności cyfrowej na Białorusi. Czytanie, przechowywanie, polubienie i rozpowszechnianie materiałów pochodzących z niezależnych mediów działających na uchodźstwie i uznanych za ekstremistyczne może skutkować odpowiedzialnością administracyjną lub karną, od grzywien i aresztów administracyjnych po karę pozbawienia wolności. W tym kontekście nawet bierna konsumpcja informacji, w tym wiadomości o wojnie w Ukrainie, jest postrzegana przez respondentów jako potencjalnie niebezpieczna praktyka.
Zarządzanie widocznością obejmuje również minimalne formy uczestnictwa cyfrowego. Respondenci zauważają, że świadomie unikają reakcji w mediach społecznościowych – “niczego nie lajkują ani nie udostępniają publicznie” – ponieważ nawet takie gesty mogą zostać odnotowane i zinterpretowane jako forma wsparcia. Bezczynność w tym sensie staje się celową strategią samoobrony. Troje respondentów wskazuje również, że usunęli swoje konta na Facebooku i założyło nowe. Działania te są powiązane z falą prześladowań na Białorusi związanych z darowiznami przekazywanymi za pośrednictwem Facebooka na rzecz inicjatyw obywatelskich. Według respondentów, takie darowizny stały się podstawą do wszczęcia postępowań karnych lub administracyjnych, w wyniku których osoby otrzymują wyroki więzienia lub grzywny wielokrotnie przewyższające samą darowiznę. Jeden z respondentów, na przykład, zauważył, że został zmuszony do zapłaty dziesięciokrotnie wyższej kwoty.
Usuwanie całych czatów z osobami, o których wiadomo, że zostały zatrzymane, jest również powszechną praktyką, podobnie jak odmowa publicznego komentowania lub reagowania w mediach społecznościowych, które są widoczne dla nieokreślonej grupy odbiorców. W prywatnej korespondencji może to objawiać się usuwaniem wiadomości z potencjalnie drażliwą treścią natychmiast po reakcji odbiorcy, pozostawiając na czacie jedynie neutralne komentarze. Może to przybrać formę zastrzeżenia na początku rozmowy: “Po przeczytaniu usuń”.
Dodatkowa strategia zarządzania widocznością – to konstruowanie “neutralnego” wizerunku cyfrowego. Jedna z respondentek zauważa, że świadomie subskrybuje grupy i kanały związane z rękodziełem, gospodarstwem domowym i pogodą, a także oficjalne państwowe media. Według niej pomaga to zachować wizerunek “porządnej kobiety” i zmniejsza prawdopodobieństwo podejrzeń podczas sprawdzania telefonu. Inna respondentka stosowała podobne praktyki: czytała niezależne media i kanały, ale subskrybowała lokalne oficjalne wiadomości w swoim mieście, kanały hobbystyczne i inne “zatwierdzone” źródła.
Warto zauważyć, że w wielu przypadkach respondenci świadomie rezygnują z pisania, przenosząc komunikację na formę ustną w niewielkim kręgu zaufanych osób. Oni podkreślają, że kwestie związane z polityką, represjami lub osobistą wrażliwością są omawiane głównie podczas osobistych spotkań. Taka praktyka pozostaje zgodna z koncepcją Jacka Goody’ego, zgodnie z którą komunikacja ustna jest nierozerwalnie związana z sytuacją performansu i współobecności uczestników, co z kolei pozwala mówcom ograniczyć możliwość dalszego przepływu informacji (Goody. Mit, rytuał, oralność, str. 74-78). Natomiast, pisanie łatwiej wykracza poza swój pierwotny kontekst i pozostaje otwarte (podatne) na różne interpretacje.
W tym sensie autocenzura i zarządzanie widocznością nie działają jako brak pisania lub komunikacji, lecz funkcjonują jako społecznie współdzielony zestaw praktyk, za pomocą których użytkownicy “rekonfigurują” swoje cyfrowe pisanie w warunkach ryzyka i niepewności.
Wnioski
Charakterystyczną cechą praktyk pisania cyfrowego w kontekście białoruskim jest kształtowanie pisma jako warunkowej i odwracalnej formy działania. W sytuacji, w której każdy zapis pisemny potencjalnie wymyka się kontroli nad swoją interpretacją i może pociągać za sobą konsekwencje prawne, pismo przestaje być stabilnym nośnikiem znaczenia i staje się zorganizowane jako proces ciągłego przełączania się między trybami widoczności.
Staje się ono fragmentaryczne, rozproszone pomiędzy platformami, językami i formatami, uzupełniane o formy pośrednie i wizualne, a w razie potrzeby – świadomie usuwanie poprzez automatyczne kopiowanie lub przenoszenie na komunikację ustną. Kluczową praktyką jest zatem nie tyle sama wypowiedź, co zarządzanie możliwością jej znikania lub niepełnego zapisu. Przypadek białoruski pokazuje, że w warunkach kontroli systemowej pismo cyfrowe nie ulega redukcji ani wyciszeniu, lecz reorganizacji w tryb warunkowej obecności. W tym trybie ryzyko nie tłumi komunikacji, ale staje się elementem strukturalnym jej organizacji.
Lista kontrolna (checklist) opracowana w ramach tego projektu ma służyć jako praktyczne i refleksyjne narzędzie do autoanalizy własnych praktyk pisania. Umożliwia ona stawienie pytań dotyczących wyboru platform, języków, formatów pisania, trybów prywatności i form samokontroli, bez narzucania z góry określonych odpowiedzi.
W tym sensie lista kontrolna może być przydatna dla studentów, badaczy, uczestników społeczeństwa obywatelskiego i wszystkich osób, pracujących z tekstem cyfrowym w warunkach ograniczeń. Może ona służyć jako punkt wyjścia do dyskusji, sesji edukacyjnych lub osobistej refleksji, pomagając postrzegać pisanie nie jako neutralną umiejętność techniczną, lecz jako praktykę społeczną, wrażliwą na kontekst i nieustannie podlegającą transformacji.
Lista kontrolna (checklist)
Pisanie cyfrowe i zarządzanie ryzykiem
Ocena kontekstu
- Gdzie odbywa się komunikacja i jaki jest poziom jej widoczności?
- Kim jest odbiorca i jak bardzo dzielimy kontekst?
- Jakie są potencjalne konsekwencje zapisania tej wiadomości?
Wybór platformy i formatu
- Czy wybrana platforma jest odpowiednia dla tego typu wiadomości?
- Jak łatwo jest zarządzać śladami cyfrowymi?
- Tekst, głos czy brak pisma?
Język jako strategia
- Który język albo styl języka jest najodpowiedniejszy?
- Czy wybór języka można interpretować jako stanowisko?
- Czy mieszanie języków lub niestandardowa pisownia są dopuszczalne?
Pośredniość i język metaforyczny
- Czy myśl powinna być sformułowana bezpośrednio?
- Czy możliwe są aluzje, elementy wizualne i ironia?
- Czy wspólny kontekst jest wystarczający, aby zrozumieć wiadomość bez słów?
Zarządzanie widocznością i śladami
- Czy powinienem zapisać tę wiadomość, czy ją usunąć?
- Czy nie mam nic przeciwko temu, że zostanie przeczytana później lub przez kogoś innego?
- Jakie cyfrowe ślady pozostawiam (polubienia, obserwacje, historię)?
Ograniczenia dotyczące listów, wiadomości
- Czy wiadomość musi być na piśmie?
- Czy możemy omówić to ustnie czy osobiście?
- Co się zmieni, jeśli ta wiadomość nie zostanie wysłana?
Bibliografia:
- Roy Harris Racjonalność a umysł piśmienny, tłum. M. Rakoczy, Warszawa 2014
- Jay D. Bolter, Przestrzeń pisma. Komputery, hipertekst i remediacja druku, tłum. A. Małecka, M. Tabaczyński, Kraków- Bydgoszcz 2014
- Jack Goody, Mit, rytuał, oralność, tłum. O. Kaczmarek, Warszawa 2012.